
Kiedy znalazłam się w tym domu, coś mi przypominał. Trochę kadr jak z jakiegoś filmu, jednak nie mogłam sobie przypomnieć, jaki to był film. Później wróciłam do domu rodzinnego, tam, mając dostęp do telewizji czasami włączałam ją po to, aby coś było ze mną, "leciało" w tle. Pewnej nocy, robiąc coś przy okazji, nie zwracając uwagi na ekran, usłyszałam charakterystyczną muzykę, co przyciągnęło moją...