
"Przepraszam, Panie robią zdjęcia temu bydynkowi?" - starsza kobieta, która obserwowała nas już od dawna podeszła do nas z psem, którego wyprowadzała w okolicy kolejnej ruiny. Jak to bywa, nie wiedziałam dokładnie, czego się spodziewać, przecież nie zawsze każdy jest zadowolony z tego, że ktoś kręci się w okolicach zdewastowanego obiektu, a tym samym też często w okolicach ich mieszkań, domów, całych...