
Kiedy przedzierałam się przez krzaki do drzwi tego domu nie byłam pewna, czy aby na pewno jest opuszczony. Wątpliwości szarpały mną tym bardziej w momencie, kiedy pchnęłam uchylone drzwi i znalazłam się w środku - pomieszczenie wyglądało jakby jednak ktoś tutaj mieszkał, zaraz miał wrócić i zacząć krzyczeć, co my właściwie robimy w jego domu? Ale nie stało się tak - dom był pusty, po dawnym właścicielu...