
Wracając do tego miejsca po to, aby o nim opowiedzieć, znowu odbywam podróż do przeszłości, a nawet podwójną. Przypominają mi się pierwsze wyprawy po Polsce w celu odnajdywania opuszczonych miejsc, pierwszy opuszczony hotel - uzdrowisko, ale i okres "młodzieńczy", gdy jako nastolatka wynajdowałam wśród dóbr kultury polskiej odpowiednie dla siebie materiały. "Sanatoeium pod klepsydrą" - taki tytuł...