środa, 28 września 2016

Opuszczone Mazowsze, cz.IV: Rosyjska pieśń o zesłaniu

Ostatnio moje posty są trochę nieregularne, powodem tego jest to, że praktycznie każdy weekend spędzam na eksploracjach. Okrywam to coraz nowsze miejsca, coraz ciekawsze i przede wszystkim nie ograniczam się tylko do jednego regionu Polski. Po tym wspaniałym czasie kiedy mogłam sobie pozwolić na dalekie wycieczki czas wracać do rzeczywistości i co za tym idzie - wrócić do regularności tutaj. Tymczasem...
Czytaj dalej »

środa, 21 września 2016

Opuszczone Mazowsze, cz.III: Czarna perła, czyli śmierć zabytkowego dworu.

Dwór ten leży na końcu jednego ze średnich miast województwa mazowieckiego. Odznacza się n tle innych dworów niezwykle ciekawą historią. Dzięki temu, jakie pełnił funkcje m.in. podczas drugiej wojny światowej, udało mu si uniknąć brutalnemu traktowaniu i zachować dobrą formę. niestety, do czasu. Wybudowany w latach 1880-1890 dla Bolesława Gołębiowskiego, czyli ówczesnego dziedzica okolicznej ziemi....
Czytaj dalej »

piątek, 16 września 2016

Opuszczone Mazowsze, cz.II: Dom wróżki (bez) zębuszki

Przez mazowieckie wioski przejeżdżałam busami bardzo często. Widywałam przy drodze rozwalające się domy z powybijanymi szybami i zarwanymi dachami. Całkiem opuszczone i zapomniane przez człowieka. Tym razem wzięłam rower i pojechałam bez mapy ku nieznanemu. Powoli przemierzałam kolejne wsie w poszukiwaniu opuszczonych domów i chat. Wyprawa tak okazała się niezwykle owocna. Wśród domów, które podczas...
Czytaj dalej »

środa, 14 września 2016

Opuszczone Mazowsze (cz.I): Folwarczna opowieść o znieszczeniu

Mazowsze nie obfituje w dwory, które można swobodnie i bezpiecznie odwiedzić. Albo są to miejsca, które są stopniowo wykupywane przez jednego z wielkich przedsiębiorców z okolicy, albo są w tak złym stanie, że wejście nieco dalej w głąb budynku jest bardzo ryzykowne. Dochodzi także kwestia znudzonej młodzieży, która ze względu na brak perspektyw na cokolwiek przesiaduje całymi dniami na terenach byłych...
Czytaj dalej »

środa, 7 września 2016

Ostatni dzwonek. Opuszczona szkoła na podkarpackiej wsi.

Wrzesień- miesiąc, kiedy świat zaczyna mienić się złotem, brązem i czerwienią, kiedy czujemy już ostatnie powiewy lata. Dla niektórych to miesiąc uwalniający od nadmiernych upałów, jeszcze dla innych kolejny, okropny czas, bowiem trzeba wracać do szkoły. Dzieci niezbyt cieszą się na pierwszego września, najchętniej odwlokłyby ten czas na jakiś bliżej nieokreślony termin. A co by było, gdyby któregoś...
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia