
Tak jak obiecałam, dzisiaj zaczynam opisywać miejsca, które są niezwykłe. Niezwykłe pod wieloma względami, ale zawsze wzbudzają emocje.
Pierwszym z takim miejsc będzie mój ukochany dwór, do którego wróciłam znowu dzisiaj. Wracam z niego nieco smutna ze względu na to, co zaczyna się z nim dziać, ale pomimo tego wciąż jest wspaniały. Zdjęcia, które zobaczycie będą z 1920. Nie wiadomo, do kogo należał...